środa, 27 maja 2015

Czas na spacer!

Znacie to uczucie?Jestescie nowi,w nowym miejscu chcecie zobaczyć niemalże wszystko,wszystko co zwiazane z danym miejscem,każdy zakątek.Gdy jesteśmy nowi,wszystko nas interesuje,ciekawi i najczęściej zachwyca.Otóż,ja tak nie mam i to nie ze względu na to,że jestem ignorantką.Moja siostra od 9 lat mieszka w Anglii,może nie na każde wakacje ale przyjeżdżałam,raz na tydzień,raz na 2 miesiące,raz na półtora i ostatni moj przyjazd do siostry to było 10 dni.I chyba te 10 dni,zmieniły moje życie o 180*.Wtedy właśnie poznałam mojego K.,a gdyby nie on,pewnie bym tu nie zamieszkała.Ale wracając do tematu,nie zachwycam się,owszem lubię tę nową okolicę-ale ją znam więc jedyne co mogę,to z przyjemnościa wyjść i czuć się szczęśliwa,w tym miejscu o którym zawsze marzyłam by stało się moim miejscem zamieszkania.:) Tak więc,wczoraj po ogarnięciu formalności związanych z agencją,wróciłam do domu,dodałam pierwszy "od wieków" post i wyszłam na spacer do parku z Arią i kuzynką mojego K.Aria,to ten szalony szczeniak którego Wam pokaże ;)













A wy?Też czujecie taką ciekawość miejscami ledwo co poznanymi?Piszcie!

A teraz zmykam,bo muszę się odświeżyć a na 10 jestem umówiona z panem z agencji,na rejestrację:)
Trzymajcie się ciepło,buziaki :*

wtorek, 26 maja 2015

mały powrót oraz wielkie zmieny

Witajcie kochani! 
Z góry chciałam Was przeprosić,za moją dłuuugą nieobecność,wciągnęły mnie matury i przygotowania do przeprowadzki :) Jest 26 maja,a ja od 4 dni mieszkam już w nowym-starym miejscu!Jestem szczęsliwa i pełna energii! Mieszkam w Anglii,tak w Anglii-w moim wymarzonym miejscu,z wymarzonym mężczyzną.Jutro idę zarejestrować się w agencji,dzięki czemu szybciej powinnam znaleźć pracę.Myślę że wszystko się ułoży i będzie cudownie!Trzymajcie za mnie kciuki,teraz pora po nadrabiać zaległości na waszych blogach.Jednocześnie,pradopdoobnie będzie więcej postów,bo nazbierało się parę nowości :) Jeszcze raz PRZEPRASZAM! Buziaki i miłego dnia
 A przy okazji,pokaże wam moją nową okolicę ;)




czwartek, 7 maja 2015

Ulubieńcy miesiąca

Hej wszystkim!
Jak się macie?Przychodzę dzisiaj do was z postem nieco kosmetycznym,a chodzi dokładnie o to co napisałam w temacie :) O moich ulubieńcach :) Więc zaczynajmny!
Tak wiem,przecudowna grafika wieeem :PAle to nie o to tu chodzi,chcę wam pokazać co ostatnio przykuło moją uwagę na dłużej,a że ja jak każda kobieta jestem niesamowicie wybredna to jest wyczyn :) tak więc,przejdźmy do tmematu dzisiejszego posta :)
1.Masło kakaowe firmy Ziaja
Muszę się przyznać,że jestem fanką tej firmy,ale do tego masełka nie zbyt chciałam się przekonać.Dostałam je na moje 18 urodziny,co oznacza że musiało odstać i nabrać mocy urzędowej(urodziny miałam w sierpniu) bym jakoś się do niego przekonała.Bardzo cenię sobie masła i balsamy,które w miarę szybko się wchłaniają,a akurat ten balsam ma to do siebie...że nie chce.Wpadłam na pomysł i zaczęłam używać go na wieczór,smaruję nim nogi i gdy wstanę rano są przyjemnie gładkie.Tutaj piszę że poprawia koloryt skóry,jakoś nieszczególnie jest to zauważalne.
Nie wiem w jakiej jest cenie niestety,ale można znaleźć go w Rossmannie i każdej jedenej drogerii.

2.Greenelixir Argan Oil
O tym produkcie wspomniałam już ze dwa razy na blogu,kończę właśnie buteleczkę i już zaopatrzyłam się w kolejną.Jest to produkt,dzięki któremu moje włosy dosłownie odżyły.Olejek zawarty w 20ml buteleczce,starcza na dość długo przy użytkowaniu co drugi dzień.Ja osobiście wciera go w osuszone ręcznikiem włosy,muszę zauważyć że bardzo szybko się wchłania i całkiem przyjemnie pachnie,Kiedyś napisałam,że nie zauważam by olejek nadawał włosom blasku.Bo to w sumie była prawda,bo wtedy użyłam go ze dwa razy.Teraz,z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć że olejek nadaje blasku i ratuje rozdwojone końcówki.I chciałam zauważyć jeszcze coś,nie wiem czy to tak ogromna zasługa tkwi w nim,ale moje włosy zaczęły szybciej rosnąć :) Znajdziemy go w Biedronce za 4,99 zł.
3.Kredka do ust firmy Lovely 
Osobiście nie przepadam za szminkami do ust.Znaczy podejrzewam że przepadałabym,gdybym jako takie te usta miała,a nie:) Ktoś kiedyś powiedział mi,żebym wypróbowała kredki do ust.W sumie czemu nie?I zabierałam się do tego parę miesięcy,zresztą jak chyba do wszystkiego.W końcu nadszedł ten dzień i zakupiłam sobie jedną,delikatną,firmy Lovely.Powiem wam że jestem zadowolona,wygląda naturalnie na ustach byleby by były oczyszczone i bez skórek.Najlepiej nawilżyć delikatnie jakimś balsamem do ust i później nakładać kredkę.Efekt końcowy bardzo mi się podoba,usta nie są sztuczne,nie są przemalowane i co najbardziej mi się podoba lekko matowe.Niestety nie pokaże wam tego na moich ustach,ze względu na to że nie mam wyjściowych zdjęć.Jedynym jej minusem jest to,że stosunkowo szybko trzeba ją temperować,ale to przez częstotliwość użytkowania.Kupiłam ją w Rossmannie za ok. 6zł.
4.Kredka do brwi RIMMEL
Cóż,nie ma co dużo mówić.Zakupiona była na lotnisku w Birmingham,jestem z niej zadowolona bo nie mam porównania,jest to moja pierwsza taka kredka.Dobrze maluje,jest mięciutka i w zasadzie nie chciałabym żadnej innej.Dodatkowo,ma szczoteczkę która dobrze rozciera kolor :)
5.Mascara False Lash Effect,firmy Lovely
Na samym początku nie byłam do niej przekonana,aczkolwiek byłam zmuszona ze względu na to że zniszczyłam swoja poprzednią z Avonu.Głownie przeszkadzała mi szczoteczka,bo jest hmmm..."pełna",przez co moje powieki były całe czarne.Po jakimś czasie,przyzwyczaiłam się i nawet ją polubiłam bo rzęsy są dłuższe i dokładniej wymalowane.Cena to 10,39zł w Rossmannie.
6.Eyeliner,firmy Wibo
Czyli nieśmiertelne kreski na górnej powiecie,dla mnie nie odzowny element makijażu.Najlepszy jak dla mnie,kryje najlepiej,miałam kiedyś w pisaku aczkolwiek strasznie szybko się skończył.Dla mnie najlepiej sprawdza się ten w pędzelku.Kupiłam go w Rossmannie za ok.9zł.
To są moje nieodzowne elementy do makijażu.A wy macie jakieś kosmetyki które musicie mieć?Piszcie!Jestem ciekawa waszego zdania!A może macie dla mnie jakieś rady,czego użyć,lub czego nie używać? Piszcie! Teraz uciekam! Buziaki :*

poniedziałek, 4 maja 2015

Hello Mai!

Nareszcie witamy Maj!

Tak,dokładnie!Tak jak napisałam wyżej,nareszcie Maj,czuję że to będzie mój miesiąc,miesiąc pełen stresu,zjedzonych nerwów,zapełnionych dni....ale co z tego!Wiąże z majem tak wiele nadziei,oraz staram się wlać w niego tyle pozytywnej energii jak chyba nigdy wcześniej.Tak,wiem już 4 maja i to końcówka,ale wcześniej nie było czasu i nie ukrywajmy chęci włączać komputer(wszystkie komentarze dodane zostały z telefonu;))Od dzisiaj mam maturę i co najdziwniejsze,egzamin którego bałam się od lat najmłodszych-bo na jednym z egzaminów maturalnych mojej siostry byłam i wtedy pierwszy raz w życiu widziałam ją przestraszoną-nie powiem że olałam,ale zwyczajnie się nim nie przejęłam.W zasadzie,możecie uznać to za nie właściwe i gówniarskie,ale ja naprawdę podchodzę do tego beztrosko.W przyszły weekend,czeka mnie jeszcze komunia w rodzinie,a ja nawet nie mam w co się ubrać.Tym także się nie przejmuje! Ja odliczam,bo do wielkiej przeprowadzki zostało tylko 18 dni,tylko niestety sporo w tym nerwów się zbiera i czas płynie wolniej.Ale dam radę,jak nie ja to kto :) Teraz uraczę was zdjęciami z mojego ogródka,jest ich tylko parę ale aż czuć wiosnę! :)






Ja wiem,że większość zdjęć wygląda tak samo ale po prostu bardzo mi się podobają.Buziaki! :*