sobota, 21 marca 2015

Słowem wstępu

Witam.....Cześć......Dobry wieczór.
Od czego by tu zacząć?Hmmm.....od 20 minut siedzę przed pustą,białą kartą i myślę jak zacząć.(Będąc całkowicie szczerym-wciąż nie wiem) Jestem Zuza,mam 18 lat i....nie wiem co tutaj robię!

To można od nowa.

Jestem Zuza i mam 18 lat,tak za miesiąc czekają mnie matury,prawdopodobnie dlatego założyłam bloga(geniusz!). W prawdzie,ten blog nie będzie tematyczny,bo nie mam dokładnie sprecyzowanego zainteresowania.Oczywiście jakieś zainteresowania mam,o na przykład bardzo lubię robić zdjęcia,czy mi to wychodzi?Nie wiem.Po prostu to lubię,dobrze się przy tym bawię i....i w zasadzie powinnam zacząć robić to częściej.Dużo częściej.Mam parę "bzików",bzikiem nazywam rzecz lub cokolwiek innego,co sprawia że czuję się szczęśliwa,czasem jest to książka,czasem jakieś miejsce dla mnie szczególne,a czasem ogromniasty kubek z kakao.Tak więc,jak napisałam wyżej mam parę bzików,jednym z nich(i chyba najważniejszym) jest Anglia,jeśli szukacie jakiegoś fascynata tego kraju to tak jestem nim!Ogólnie rzecz ujmując nie lubię swojego miasta,w zasadzie całego otoczenia i marzę by wyprowadzić się do UK,a tak się właśnie stanie za niespełna 2 miesiące.Drugie w kolejności są książki,kiedy nie mam co czytać dostaje szału,oczywiście miewam przysłowiowe kryzysy i potrafię nie czytać miesiącami z bardzo błahego powodu-po prostu nic mnie nie interesuje.Ale na szczęście zdarza się to sporadycznie.Podsumowując,nie wiecie o mnie nic poza moim imieniem i wiekiem,oraz tym za czym szaleję.Także yolo,mimo że nienawidzę tego stwierdzenia i nie czerpię z niego motta życiowego.Życzę przyjemnego weekendu,w sensie tyle ile jeszcze z niego zostało i do następnego razu!

P.S Nie pierwszy raz prowadzę bloga,więc zdaję sobie sprawę z tego że praktycznie nikt nie zwróci uwagi na kolejne wypociny w blogosferze.But who cares,każdy może swoich sił spróbować ;)

Zuziak

3 komentarze:

  1. mnie matura czeka za rok... i już się jej boję! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości nie ma się czego bać,jedyną niedogodnością jest masa nauczycieli którzy uważają że ich przedmiot jest najważniejszy,a reszta?Jaka reszta!Przecież ja nie zdaję tak wiele i dam sobie radę ze 108 zadaniami na matematykę,dwoma sprawdzianami z epok i próbnym ustnym angielskim.Liceum to czysta przyjemność :)

      Usuń
  2. Powodzenia w blogowaniu, trzeba działać, nic nie tracisz. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! Odwiedzam blog każdej osoby,która zostawi po sobie znak :*